“Zjadacz czerni 8” Katarzyny Grocholi. Dlaczego warto przeczytać

Najnowsza książka Zjadacz czerni 8 – Tania Książka Katarzyny Grocholi jest bardzo intrygująca. Pod tym intrygującym tytułem kryje się nowa powieść. A może nagromadzenie krótkich świadectw? Albo skrzyżowanie powieści i opowiadań, albo wręcz przeciwnie, ponieważ mamy tu do czynienia z powieścią, w której poszczególne historie splatają się w skomplikowaną mozaikę powiązanych ze sobą ludzkich losów. Autor bestsellerów o namiętnych komediach, po raz kolejny wychodzi poza swoje schematy, tworząc książkę, która może zaskoczyć zarówno treścią, jak i wyglądem.

Jakie są tu historie?

Mężczyzna na dworcu kolejowym w nocy. Stara kobieta czekająca w pustym mieszkaniu na syna w swoim imieniu. Aktorzy na scenie. Małe dziecko w szpitalnym łóżku. Mamy tutaj rozstania i osobiste tragedie, trudne decyzje i związki, ciągła walka o drugą osobę – i po co to wszystko. Z czasem jednak ze stosunkowo odrębnych historii wyłania się głębszy sens, a także nadzieja, że indywidualny smutek może wraz z pięknem przyczynić się do większego dobra.

Co jeszcze jest w tej książce oryginalnego?

To, co najbardziej ma wpływ na nas w książce “Zjadacz czerni 8” Katarzyny Grocholi, jest to rodzaj jak ona portretuje wydarzenia z różnych perspektyw: ludzie widzą inaczej niż inni, coś, co chce powiedzieć po prostu nie jest dokładnie to, co słyszy. Pojawia się błąd, z których może wyeliminować jedno życie, podczas gdy ratowanie innych jest ważniejsze. Autor zarysowuje różne punkty widzenia, które powodują niezgodę i konflikt. Pokazuje to, że pozornie negatywni bohaterowie mają powody, by zachowywać się w określony sposób, a pozornie dobroduszni bohaterowie niekoniecznie muszą ponosić konsekwencje.

Czym jest ten gatunek?

Poszczególne historie zaskakują szczególną zmianą formatu. Znajdują się tutaj:

  • klasyczne opowiadania,
  • rozdziały złożone z dialogów i monologów,
  • rozmowy,
  • fragmenty teatru,
  • zapiski z pamiętnika.

Grochola oddaje głos swoim bohaterom, aby każdy z nich mógł wyrazić swój ból i nadzieję na swój własny sposób. Opowiadają o miłości, wierze i życiowych tragediach. W miarę upływu czasu ich historie łączą się w jedną całość, tworząc obraz naszego miejsca, gdzie spacerują rudy kot i pies, gdzie ludzie z dala od miłości popełniają błędy i z trudem je odtwarzają. Tym samym “Zjadacz czerni 8” może być dojrzałą, pięknie skonstruowaną powieścią, która wciąga czytelnika w każdą sieć wewnętrznych powiązań. Porusza nas i daje nam wszystkim nadzieję.