Tag: Katarzyna Grochola

Katarzyna Grochola powraca. Nowa książka o miłości “Zjadacz czerni 8”

Jedna z najchętniej czytanych polskich pisarek, której książki, oprócz bycia na szczytach list sprzedaży, trafiały również na srebrne ekrany kin. Katarzyna Grochola powraca z nową książką. “Zjadacz czerni 8” (https://www.taniaksiazka.pl/zjadacz-czerni-8-katarzyna-grochola-p-1485820.html) opowiada niezwykłą historię o tym, w jak niezwykły i nieoczekiwany sposób splatają się ludzkie losy.

Najnowsza książka Katarzyny Grocholi – “Zjadacz czerni 8”

Katarzyna Grochola w najnowszej książce “Zjadacz czerni 8” ponownie dowodzi, że jej renoma nie wzięła się znikąd. Wszystko to, za co czytelnicy pokochali autorkę, ponownie znajdą w jej kolejnej powieści debiutującej właśnie w księgarniach. 

Książka opowiada historię w sposób niezwykły i jedyny w swoim rodzaju. Charakterystyczny styl polskiej mistrzyni literatury obyczajowej pozwala czytelnikowi zanurzyć się w życiowej opowieści.

Niespieszna, urocza i bliska każdemu z Nas historia, to obraz tego, w jaki nieprzewidywalny i dziwny sposób łączą się ze sobą ludzkie losy. Autorka, będąca niekwestionowanym autorytetem w kreowaniu ludzkich historii, zabiera czytelników w wiele miejsc, gdzie spotykamy pełne spektrum postaci i zdarzeń.

“Zjadacz czerni 8”, czyli różne oblicza miłości

Choć Katarzyna Grochola to nazwisko dobrze znane i od lat regularnie goszczące w polskiej literaturze, to twórczość autorki wciąż na nowo zaskakuje czytelników i pozwala im odkrywać pisarkę na nowo.

Bestsellerowa autorka, której książki sprzedano w milionowych nakładach, oprócz najnowszej książki “Zjadacz czerni 8” w swoim dorobku autorskim posiada:

  • “Nigdy w życiu!”
  • “Upoważnienie do szczęścia”
  • “Ja wam pokażę!”.

Pozytywna literatura obyczajowa Katarzyny Grocholi

“Zjadacz czerni 8” to książka, w której autorka dostarcza odbiorcom, szczególnie paniom, do których głównie jest adresowana powieść, pozytywnych uczuć. Pomimo zmieniającego się stylu Katarzyny Grocholi, w jej powieściach, w tym również najnowszej, o której mowa, doświadczamy pozytywnej energii, którą autorka wlewa w serca swoją prozą.

Całość utrzymana jest w konwencji opowiadań, które na pozór niepowiązane ze sobą, tworzą ostatecznie spójny obraz, łącząc wcześniej wspomniane losy różnych bohaterów.

Niezwykła opowieść o miłości


Mistrzyni życiowych historii, jedna z najbardziej poczytnych polskich pisarek oraz nieustannie zaskakująca swoich czytelników twórczyni – Katarzyna Grochola.

W najnowszej książce “Zjadacz czerni 8” zaprasza czytelników do odkrywania różnych oblicz miłości oraz poznania pełnych żywych emocji bohaterów. Przekonaj się, jak niepozorne historie mogą zmienić życie.

 

 

Zjadacz życia

Trudno napisać książkę o zwykłym życiu, w którym nie ma miłosnych, niebotycznych wzlotów i dramatycznych spięć znanych z literatury, nazwijmy ją, sensacyjno-miłosnej. Pisać o szarym dniu szarego człowieka  z jego codzienną drogą pod górę w sposób piękny i sugestywny, to nie byle co! Jeśli do tego dodamy umiejętność przedstawiania banalnych miłości zwykłych ludzi tak, że łza kręci się w oku, to wiemy już, że pisarzem tym, a raczej pisarką, która tak pięknie to czyni, musi być Katarzyna Grochola, a książka, ukazująca nam to wszystko, nosi tytuł  Pożeracz czerni 8.

Przyjrzyjmy się Zjadaczowi

Ta książka to 11 opowiadań, niezwykłych, misternie skonstruowanych i opowiedzianych tym swoistym, lekkim językiem Grocholi, który tak lubią jej czytelnicy. Autorka pisząc ten zbiór, nie chciała uwieść czytelnika czymś nadzwyczajnym, jaskrawym i lśniącym jak obrączka w piasku. Nic z tych rzeczy. Grochola tworzy niezwykłość ze zwykłych elementów. Buduje piękne gmachy ze zwykłej, codziennej cegły. Ze zwaliska szarych kamieni, wyczarowuje niezwykłe katedry. To tak, jak w słowach jednej z piosenek IRA.  Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność śpiewa Artur Gadowski, a my wiemy, że właśnie o taką codzienność nam chodzi i o takiej pisze Katarzyna Grochola.

Wszystko się zazębia

Każde z opowiadań autorki porusza jakąś strunę ludzkiej egzystencji, czasami kilka naraz. Są one, każda z osobna, częścią wspólnego kobierca, jedna od drugiej różna, ale wszystkie połączone jakimś wspólnym elementem. Takie też są opowiadania, ubrane w codzienność, a pod spodem tętniące niezwykłością. Ludzie, o których pisze Grochola, to nasi sąsiedzi zza ściany, koledzy z pracy czy codzienni spotkańcy na przystanku autobusowym. Jak się okazuje, każdy z nich ma w sobie coś interesującego i Grochola niczym doskonały malarz obrazów, potrafi nam ową niezwykłość, pozornie szarego człowieka, ukazać. Te jedenaście opowiadań, z bliska, przypominają poplątane nici, dopiero kiedy opowiadania przeczytamy, z pewnego dystansu, wszystkie układają się w niezwykle fascynujący wzór naszej egzystencji.

M jak miłość

Tak, to właśnie miłość jest motywem przewodnim Zjadacza czerni 8 i to o niej, w różnych kontekstach życiowych, pisze Grochola. Konfiguracje z nią związane, różne odniesienia i sytuacje, często pozornie dziwne i od czapy, autorka ukazuje jako te, które najzwyczajniej się przydarzają i bez fanfar i spadających z nieba płatków róż, najzwyczajniej dzieją się. Owa miłość, zatopiona w naszej codzienność i  czasami trudno dostrzegalna, zawsze jednak ujawnia się i ukazuje w pełnej krasie. I choć autorka nie daje gwarancji, że się ją schwyci i w tej najpiękniejszej formie zachowa dla siebie, to jednak namawia, abyśmy czynili takie próby, bo samo dążenie do niej uszlachetnia nas i czyni lepszymi.

O tytule pisać nie będę

Tytuł książki to pewna zagwozdka. I o ile ów zjadacz czerni całkiem nieźle nam się komponuje, to już ósemka całkowicie miesza nam w głowie. Oczywiście nie zdradzę o co z nią chodzi, ale po przeczytaniu książki, łuski spadną z oczu, zaręczam. Jeśli się lubi Grocholę, a trudno jej nie lubić, to Zjadacz czerni 8 powinien stać się pozycją obowiązkową, choćby z tego powodu, że otwiera nam jedną z tych, tak trudno odnajdywanych, furtek do zrozumienia życia i siły miłości.